Unexpect - In a Flesh Aquarium. Strona: 1

Unexpect - In a Flesh Aquarium Dodano: 2006-09-16 20:31

pokręcone jak program wyborczy Samoobrony :D ledwo daje rade dotrwac do konca plyty, o ile wczesniej nie wgryze sie zebami w sciane

Tylko dla szwadronu muzycznych Kamikaze...



Dodano: 2006-09-16 20:37

Czyli dla mnie :twisted:


.


Dodano: 2006-09-16 20:47

na kacu nawet tego nie tykam, chce dozyc rana...



Dodano: 2006-09-16 20:58

a ja chyba nawet sobie to kupie jak bedzie Matki Boskiej Pienieznej :twisted:


.


Dodano: 2006-10-09 14:50

cudny przykład psychodelic metalu :D



Dodano: 2007-12-25 21:34

Interesująca sprawa ta płytka i bardzo fajna recenzja, Gniewko. Choć i Twój entuzjazm jest dosyć dalekoidący :D

Eklektyczny twór - z pewnością. Coś jakby ciąg wariacji na temat. Czy atonalny - tego nie wiem. Poszczególne fragmenty, do których twórcy nawiązują, z pewnością mają swoje centra tonalne.

I teraz - czy takie połączenie jest genialne? Czy to tylko umiejętne korzystanie z dokonań innych? Ale w sumie co innego robią Devil D. i Sopor A., a przecież ich uwielbiamy^^ Miesznka na pewno miła mojemu uchu, bo nawiązuje do dokonań takich klasyków, jak Laurie Anderson, Anne Clark, Einsturzende Neubauten, a nawet różnych song-Waitsów. Trochę Theriona, trochę growlu, kabaretu, musicalu, nieco postawiony głos. Ogólnie całkiem mniam Chociaż niektóre kawałki Arcturus postawiłabym znacznie wyżej. I z tą światową czołówką instrumentalną to już trochę pojechałeś :twisted:



Dodano: 2007-12-25 22:05

A ja się bedę upierał że lepsze od Arcturus :) instrumentalne czolówka światowa .. może ciut na wyrost, ale i tak prezentują bardzo wysoki poziom :D jeśli chodzi o rytm, to bliżej im raczej do Mr. Bungle niż np. Arcturus. Niewątpliwie zwariowany i bogaty album, bardzo odwaznie wkraczający w inne gatunki, nawet jeśli budzi pewne skojarzenia. Tak, może mniej oryginalne niż Arcturus, ale niewątpliwie odważniejsze :) i bardziej dynamiczne :)

Kawałki są bardzo różnorodne i o dziwo ten cały mizs-masz wydaje mi się być nadzwyczaj spójny i mimo wszystko bardzo wymagający dla słuchacza. Koniecznie jednak trzeba zaznaczyć olu, że Unexpect gra o wiele agresywniej niż artyści, których przytoczyłas. Nie można też odmówić zespołówi braku wyrazistości, gdyż KAŻDY (!) kawałek jest inny i raczej nie powielają swoich pomysłów :lol: dla mnie mimo wszystko bomba :twisted: jeden z lepszych metalowych krążków tej dekady :) póki co :twisted:


.


Dodano: 2007-12-25 22:12

Ale przecież nie napisałam, że to podobna muzyka, tylko skąd jeszcze mogą czerpać - oprócz kapel, które wymieniłeś. Arcturus to na pewno dobry zespół, ale tylko momentami genialny i również nie szukam podobieństw. Nie porównuję też jako całości. Zresztą stary industrial - jedna bajka, black - druga, a szeroko rozumiany metal eksperymentalny (ostatnio nasz ulubiony ) - to już, jak napisałeś, misz-masz.

I bynajmniej ten eklektyzm nie jest ciężki, nawet na kacu byłoby z nim fajnie. Pomysły łączeniowe są niezłe, ale nie wszyscy instrumentaliści mnie 'kasują' poziomem. Projekty Zorna czy Pattona - owszem, tam klasy muzyków nie da się podważyć. Czy tutaj - nie jestem przekonana (chodzi o poszczególne instrumenty, np. klawisze lekkie, pełne wdzięku, ale nie porywające, nawet jeśli gra na nich ktoś świetny - muszę luknąć kto... itp.)



Dodano: 2007-12-25 22:19

Głupka palić nie będe - z Zornem zapoznalem się, i póki co podoba mi się :D jesli chodzi o projekty Pattona to różnie - nie lubie Fantomas, nawet jeśli są tam wybitni instrumentaliści (np. Lombardo) to muzyka dla mnie jest zwyczajnie ... niestrawna i bezsensowna :? wole wcielenie Pattona w Faith No More, DEP, czy choćby Mr. Bungle, gdzie utwory mają jako taki sens :)


.


Dodano: 2007-12-25 22:28

Mr. Bungle przyjemny bardzo, to fakt :)



Dodano: 2007-12-25 22:32

I tak świat krąży wokół dupy :D a Majk Ponton to świetny kompozytor i ma łeb do promowania dobrych kapl. A Anexpekta i tak bede ubił niewazne cos byś napisała


.


Dodano: 2007-12-25 22:44

Harlequin napisał(a):
A Anexpekta i tak bede ubił niewazne cos byś napisała


A czy ja napisałam gdzieś, że mi się nie podoba? Wręcz przeciwnie. Nie wszystko musi być atonalne, żeby było dobre :twisted:



Dodano: 2007-12-25 23:18

Powiem krótko: nie udygałam
Płyta dla mnie kompletnie niestrawna.



Dodano: 2007-12-25 23:24

Ja się śmieję, że dla mnie strawna, bo co roku chodzę na Warszawską Jesień. Podobne klimaty :twisted:



Dodano: 2007-12-25 23:56

freya_blathin napisał(a):
Powiem krótko: nie udygałam
Płyta dla mnie kompletnie niestrawna.


Wiem Kamilka szkoda, ale ciezzy mnie fakt, że chociaż wiesz, że takie debile jak Unexpect istnieją i że taka muzka jest tworzona :)


.


Dodano: 2007-12-26 01:19

Harlequin napisał(a):
I tak świat krąży wokół dupy :D a Majk Ponton ...itp.


Wracając do Majka - Naked City bywa świetne, bo i Majk się pojawił, i Dżon (Zorn afkors) za jedną zamachą. Ale to już bardziej awangardowy jazz, czy jak to niektórzy nazywają dada metal - ze względu na genezę nawet fajna nazwa :twisted:



Dodano: 2009-03-09 08:42

Juz jakiś czas temu myslałem, że płyta mi sie przejadła, ale wczoraj odpaliłem i połamało mnie jak za pierwszym razem :) bolało ... okazuje się, że nie tylko pierwszy raz boli :twisted:


.


Dodano: 2009-03-09 09:24

a wez przestań nawet tak mysleć, mnie to łamie zawsze i wszedzie :)



...and music? Well, it's just entertainment folks.


Dodano: 2009-03-09 10:05

płytka chyba wróci do łask


.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło